niedziela, 19 maja 2013

Prywatna niepodległość


                                   Prywatna niepodległość




    „Nigdy nie należy wątpić, że mała grupa oddanych sprawie ludzi może zmienić świat. W zasadzie tylko w ten sposób świat zmieniano”*. Czy jest to możliwe, jeżeli tą grupką była by jedna osoba, która postanowiła założyć własne państwo na bezludnej wyspie?


Stworzyć nowe państwo na prywatnej wyspie o własnym ustroju, własnej palmie, wizji i mentalności otwartej na świat. Założyć, że dobre intencje będą równoznaczne z pomyślną rzeczywistością. Być szczęśliwym, wolnym i uczynić ten świat lepszym. Brzmi pięknie, ale taki pomysł może zakończyć się wojną. Na przeszkodzie prywatnej niepodległości stoi międzynarodowe prawo, interesy, religia wielkich mocarstw i unii wszelkiego rodzaju.

Stuart Hill, 21 czerwca 2008 roku nie zważając na wszelką krytykę i zagrożenia ogłosił dependencję jednej z najmniejszych, szetlandzkich wysp (ok. 1 hektara powierzchni). Wyspa znana wcześniej jako Forewick Holm została przemianowana na Forvik z uwagi na jej skandynawski rodowód. W brytyjskim prawie Dependencja Korony oznacza zwierzchnictwo Zjednoczonego Królestwa, które odpowiada wyłącznie za sprawy zagraniczne i obronę. Całą resztą zajmują się niezależne parlamenty i podległe im władze lokalne. Na Forvik Stuart jest parlamentem i społeczeństwem w jednej osobie.

Człowiek, który odważył się realizować projekt niepodległości jest z pochodzenia Anglikiem i wcześniej nie miał nic wspólnego z północnymi archipelagami. W swej młodości uprawiał z sukcesem kowalstwo artystyczne, później zajął się projektowaniem graficznym stron internetowych i prowadził dobrze prosperującą firmę, wszystko do czasu...

Kochający ponad wszystko wyzwania w pewnej chwili zdecydował się opłynąć Wielką Brytanię łódeczką własnej roboty. Łódka zresztą została nagrodzona za niezatapialną konstrukcję, tzn. gdyby została przewrócona dnem do góry przez mocną falę, zawsze powinna obrócić się z powrotem. Zasadniczo rejs był promocyjną akcją mającą uratować firmę w obliczu kryzysu.

To miał być sukces. Płynął sobie spokojnie, a ludzie z brzegu rozpoznając w małej łódeczce zagubionego surfera wielokrotnie wzywali służby ratownicze. Zrobił się rozgłos. Szybko stał się bohaterem kolorowych brukowców pilnie śledzących każdą jego porażkę. Media ochrzciły go pseudonimem „Kapitan Nieszczęście”. W trakcie karkołomnego rejsu zadzwoniła do niego żona i powiedziała:

– Sprzedałam dom, wyprowadzam się do Francji i bynajmniej nie życzę sobie twojego towarzystwa.

Zapowiadało się na sztorm. Interesy stały coraz gorzej. Świat się zawalił, a mała łódka przewróciła się o sto osiemdziesiąt stopni w pobliżu wybrzeża Szetlandów. Stuart dryfował na atlantyckiej fali, nie miał po co wracać do Anglii, nie miał już domu i nie rozumiał dlaczego łódka nie chce powrócić do prawidłowej pozycji. Kiedyś zdecydował się żyć sto siedemnaście lat, a miał wówczas dokładnie pięćdziesiąt osiem i pół. To był moment kulminacyjny jego życia. Czekając na służby ratownicze stwierdził:

– Moje miejsce jest tutaj – na Szetlandach. Tylko dlaczego? Szetlandy to malowniczy i surowy w klimacie archipelag złożony ze stu wysp leżących na Oceanie Atlantyckim, około dwieście kilometrów od wybrzeży Wielkiej Brytanii. Tylko piętnaście wysp jest zamieszkanych. Populacja Szetlandów wynosi dwadzieścia dwa tysiące ludzi, z czego ponad połowa zamieszkuje największą z wysp – Mainland. Stuart szybko się adoptował i stał się unikatowym członkiem tej społeczności. Nowo narodzony zdecydował się być człowiekiem szczęśliwym, w pełni niezależnym.

Jego zainteresowania zaczęły krążyć wokół historii Szetlandów; szczególnie ich związku ze Szkocją i Skandynawią. W uznaniu za swoje odkrycia dostał wyspę od rezydenta Szetlandów Marka Kinga. Jego badania stwierdzają, że król Danii mógłby w prosty i legalny sposób odzyskać Szetlandy, które do XV wieku były własnością duńskiej korony. Dla Stuarta nie mają mocy prawnej żadne akty aneksji ponad te jakie nadano królowi Jerzemu III w 1469 roku. Prawnicy się nie zgadzają. Ich zdaniem sprawa jest przedawniona i państwa skandynawskie straciły wszelkie prawa do tego, aby ubiegać się o zwrot Szetlandów. W opinii polityków i dworu granice Wielkiej Brytanii są bezdyskusyjne.

Stuart Hill zakładając państwo Forvik wierzy, że w ten sposób wskaże Szetlandczykom drzwi do większej autonomii, ostatecznie niepodległości. Rdzenni mieszkańcy przyzwyczajeni do łagodnych pejzaży i pasących się owiec patrzą na Stuarta ze zdumieniem. Donkiszoteria zawsze wzbudza podejrzliwość.

Jednak jego motywacja wydaje się być sprawą wyłącznie polityczną. Podobno miał intratną propozycję (w kwestii szczegółów zachowuje dyskrecję) sprzedaży swojego kraju i przemienienia go w "raj podatkowy" dla wirtualnych interesów. W historii Wielkiej Brytanii odnotowano już przypadki samozwańczych państw, np. Sealandia – księstwo na Morzu Północnym; sześć mil od brzegów Wielkiej Brytanii, usytuowane na dawnej betonowej platformie przeciwlotniczej o wymiarach 40 x 140m.

Założone przez Roya Batesa pod koniec lat sześćdziesiątych, po licznych burzliwych przemianach zostało okrzyknięte pierwszym cyberpaństwem stanowiącym serwerową bazę poza wszelkim prawem. Sealandia finalnie stała się komercyjną nieruchomością wycenioną na 750 milionów euro.

Stuart nie skorzystał z możliwości sprzedaży wyspy Forvik. Pozostaje w sferze ideału. Waluta też jest jeszcze w koncepcie – 1 gulden forvicki to równowartość 60 sterlingów brytyjskich. Za dwa guldeny forvickie można stać się posiadaczem jednego metra kwadratowego wyspy, co automatycznie nadaje status obywatela demokratycznego państwa Forvik, w którym rządzi parlament. To jest oferta zarezerwowana wyłącznie dla Szetlandczyków.

Stuart przekonuje ich, że powinni uznać własne domostwa za dependencje i utworzyć federację państw wraz z wyspą Forvik. W ten sposób stopniowo Szetlandy się wyzwolą. Na razie Forvik liczy sobie pięciu obywateli. Ludzie spoza Szetlandów mogą zostać jedynie obywatelami honorowymi w promocyjnej cenie jednego guldena forvickiego by wspierać duchowo i dystrybuować w świecie powyższe idee.

Hymnu jeszcze nie można zaśpiewać, bo nie został skomponowany, podobnie jak system prawny. Ale jest flaga. Powiewa dumnie na skale symbolizując niezłomną wiarę w prywatne państwo Stuarta Hilla.

Założenie państwa jest spektakularnym przedsięwzięciem, które teoretycznie może zakończyć się powodzeniem. Jeśli proces prywatyzacji i własnej inicjatywy gospodarczo-politycznej opartej na wizji doskonałego państwa, do której każdy ma święte prawo, zmierza do rzeczywistości, można pokusić się o prywatną niepodległość. Szczególnie jeśli sprzyjająca jest naturalna lokalizacja posiadanej nieruchomości np. wyspy, która znajduje się na granicy wód terytorialnych, a jej księgi wieczyste okrywa tajemnica. Zjawisko powstawania mikropaństw jest w świecie zdarzeniem nader rzadkim. Uzasadnioną motywacją jest stworzenie zgodnych relacji między społeczeństwami różnych narodowości.

W tym wypadku komunikacja dotyczy wielu płaszczyzn: kultury, finansów i szeroko rozumianej polityki. Czym jest jednoosobowe państwo? Czy to ma być tylko symbol, biznes, czy kaprys bycia władcą absolutnym? Zanim ogłosimy niepodległość i rozpoczniemy żmudną drogę tworzenia ustroju i wcielania nowego państwa w świat, każdy sam musi sobie odpowiedzieć na te pytania.

Z uwagi na dramaturgię współczesności na końcu zostają problemy natury etycznej i osobistej. Czy w obliczu narastającej frustracji wynikającej z obserwacji beznadziejnej orgii prywatnych interesów i międzynarodowej polityki można być po prostu panem, który zakłada swoje państwo? Czyli wycofać się z istniejących układów i stworzyć wszystko od początku?

Przykład Stuarta Hilla pokazuje, że przekracza to kaprys oraz snobizm. Jest on swoistym bojownikiem o wolność. To nie jest Neverland Michaela Jacksona. To jest ekstremalny manifest polityczny. Niepodległość to bezcenna bomba. Nawet jeśli jest to tylko malutka wyspa o powierzchni jednego hektara, gdzieś daleko na Oceanie Atlantyckim, może stać się precedensem – w razie zwycięstwa Hilla – prowadzącym do kolejnych.

Michał Mądracki
* Myśl antropolożki Margaret Mead, która jest mottem Stuarta Hilla
popieram go ja zamiezam to wy polsce zrobid na malym skrawku ziemi i strone iternetowom stwoze i wiekse casu tam bedie sysko się diało bede nawiozywał kotakty zy małymi pastwami i diałał na arenie miedy narodowej i dalej obywatelem bedie prawie kazdy nim byd kazdy bedie muk starad sie onie nawet diecko narazie fazie projektowania strony i prepisuw i kostytucie twozenie, legalnie powstanie to postwo rodaj ustroju jeste niema narazie bedie taki kturego niema pracuje nad dyplomaciom obecnie kilkoma krajami cihe rozmowy prowadone są, nazwy kraju narazie niema 1roboca nazwa bzmi lutraks ,finasuje prywatne środki obywateli bede miał obecnie 100tysiod obywateli bo takom akiete za granicom prowadona była alazie wy tajemnicy cymam to gdie wy polsce trudno określid dokładnie bo coś wy podobie jusz istnieje harterskie republika wied cemu nowa nie moze powstad bo preprowadonym tajnym eksperymencie park distneja to pastwo ma walute i atrakcie to guwny dohut jest dlanich i filmy wied jus kilka lat to istnieje, i nikomu to nie preskada bo niewiedom otym nawet ale oni wy inom strone dom nie dozom do osiogania włady jak to ma miestre obecnie. 
Wystarcy wy prawie miedym narodowym znaleś jakieś wydazenie i nanie sie powoład to nalepse rozwiozanie bedie, hyba wy danym pastwie to miało mieste i nadal prepisz obowiozuje to masz duzom sase nato ze powiezdie ci się tylko upewni cy nadal obowiozuje on sprawd dokładnie i histori prawa sukaj nawet miedy narodowym od dnia podpisania tego dokumetu ze bedo go prestegad prawa miedy narodowego.......,...


wtorek, 21 lutego 2012

Fikcyjna marka

Fikcyjna marka  to nazwa filmowa kioskowa ale zdarza się ze magom istnieć na rade  Jasi niema napisane ze dany marka cy produkt jesz prawem chronione jak tego niema to oznacza ze Monza to uzywad bresz obaw , kiedyś persz 2 miesionce na wakacjach udawałem bizmesena na pokazach oferowałem usuge której niema  - ludzie byli zaciekawieni tom ofertom podałem komórkowy i Emila adres ,   sprytnie sprzedałem i naklejki zamieniłem i kilka takie sprzedałem i to zwróciło mi to się fajny ubaw Zabawa zy pracom była   adres skye pocowom wynająłem li wy budynku wieżowcu za opłatom afisz wysiał puzniej znikła asyst płu roku wisiał.

czwartek, 9 lutego 2012

Kolonioiizaczia kosmosu pres polakuw

Polska 1 kolonia powina powstad zod polsk powinien diaład wy tej sprawie ja mysle ze ja prwdej wyśle sie wy kosmosz nisz, oni stacie kosmicnom stwozom lup moduł kazdy moze spierad to kto by niekciał mied prywatnego satelite no kazdy moze zbiezemy use i zbudujemy jom , bedie wykonywał to zalezy jakiego bediemy kcieli zrobid ja bym agencie powołał prywatnom zeby zod nie preskadał nam wy tej sprawie bo to prywatne fuduse i ictatywa niech sie stadionem na euro 202 ,sie martwi 1 mecz odwołany to niezaradni som bo policia to zrobiła odmownie bo to strajk włoski cy zod nie widi tego.             ze drogi niedokoncone duzo muwiom a wy zecywistosci  diury majom wy programie skadal za skadalem ciekawe cy uda ero sie odbedie.

sobota, 21 stycznia 2012

powstawania mikropaństw wy polsce

Kce zrobid ceszciowom setesie od polski, narazie myśle jakom forme prawnom ztaC się narazie zbieram fuduse i strone iternetowom bede miał na pocotek i włoade bede budował i wyśle pisma do wład, powoli bede diałał jak bede miał fiekszy kapitał flote  morskom  lotnicom i tak ine  pod swojom barwami bo sukam wy prawie luki kture mozna wykozystad na swój uzytek krajowy i miedy narodowy prawie.

Jak wiem wy brytyjskim prawie som takie prepisy na prykład seladia lub wy astrali to agielsty obywatele,niejako , zadnej republiki nie bedie  ani tym podobne to bedie coś nowego zycie wy ekologi ale zy umiarem na nowocesny spret to moze projekt moze to  bedie moja praca magisterna moja  dokładnie nie podaje, zeby ktoś nie skopiował tego,  czały czasz zastanawiam sie   jak nikogo nie wkuzyd politycnie zeby zycia nie straczid presz  to ,/ tusk i komoroski ' som dos ulegli jak tona litwie nie mogom tego załatwid prostej sprawy  ja bym zaproponował waruki no zakceptowania dla 2 stron dobre

czwartek, 19 stycznia 2012

Prywatna niepodległość

Prywatna niepodległość jak to diała mozna to zrobid jak wy astrali pewien farmer lup jak na siladia platwormie preciw lotnicej to som agliczy byli wy polsce jest to mało znane postwo harteskie znajduje się tam gdie zubry reportaz uwaga był zrobiony to jak wiem to hyba jedyne takuie ,  powstało na terenie polski ta osoba bieze udiał wysczigach psi zapseguw haskie psy wy wielkopolsce niewiem ile wy polste jest na realnym terenie ale jako atrakcia turystyczna , ja sam bede negociował prawie udało mi 1 odrwiert zdobyd to stepna rozmowa była zasoby 1-50 lat dierzawe złoza jak uda siem to może na ero 2012 bedie ten kraj istniał lup powstawał bo kilka miko naczi pastw kce spupracowad wstepne takie badania zrobione/ // jjako projekt muj to bedie pod nazwom ( Prywatna niepodległość ) narazie pracuje na rarizaciom tego projektu\\..

niedziela, 6 listopada 2011

TAK MAJOM WYGLĄDAĆ DOMY NA MOZU


Peter Thiel – założyciel PayPala i jeden z pierwszych inwestorów Facebooka ma też dość jasne poglądy polityczne – jest on znanym libertarianinem. Aby sprawdzić działanie tej filozofii politycznej na żywym przykładzie chce on teraz założyć na środku oceanu pływające państwo, które będzie wyjęte spod wszelkiego prawa.
Dokonać ma tego poprzez Seasteading Institute – fundację założoną przez Patti Friedman – wnuczkę słynnego amerykańskiego ekonomisty – Miltona Friedmana. Celem działania tej organizacji jest właśnie stworzenie całkowicie suwerennych, mobilnych społeczności na wodach międzynarodowych.
Te mikro-państewka miałyby znajdować się na konstrukcjach podobnych do platform wiertniczych – z czego każda ważąca 2000 ton, zasilana olejem napędowym platforma miałaby pomieścić do 270 mieszkańców.
Thiel wierzy, że państwa te będą świetnym polem do prowadzenia eksperymentów dotyczących wprowadzania ciekawych rozwiązań, które w „prawdziwych” państwach raczej nie zostaną zbyt szybkowprowadzone. Mowa tu na przykład o całkowitym braku opieki socjalnej, braku płacy minimalnej, mniejszych ograniczeniach na posiadanie broni oraz bardzo luźnym podejściu do zezwoleń na budowę.
Libertarianizm jest uważany za skrajną formę liberalizmu. Jedynym ograniczeniem jakie nakładają sobie wyznawcy tej filozofii politycznej jest wolność drugiej jednostki.
I nikt się chyba nie dziwi, że Thiel postanowił zainwestować w Seasteading Institute (wyłożył on 1.25 miliona dolarów), jako że wcześniej dawał on nawet więcej pieniędzy na takie przedsięwzięcia jak komercyjne loty w kosmos czy próby sekwencjonowania DNA.
W związku z tym projektem ma on jednak sprecyzowany plan. W przyszłym roku z portu w San Francisco pragnie on wypuścić swoją pierwszą pływającą wyspę, która do roku 2019 ma zostać całkowicie zaludniona. Do 2050 zaś planuje on posiadać już 10 milionów obywateli w swoim „sztucznym” państwie.
Sam miliarder twierdzi, że nie ma co przejmować się tymi, którzy nie wierzą w powodzenie tego projektu, gdyż przez to, że nikt nie wierzy – nikt nie będzie próbował go powstrzymać. Do czasu aż będzie na to za późno.
Miasta na widie i później kraje na morzu istnied majom załuski som statki które, kilka miesięcy na morzu spedajom potem platformy morskie czasz na miasta a później na pastwo tworzenie.

Jak założyć własne państwo


Księstwo Błatneńskie

'
Księstwo Błatneńskie
 Kaganat Awarów840 - 901Księstwo Węgier 
Położenie
Język urzędowystaro-cerkiewno-słowiański
StolicaBlatnohrad
Ustrój politycznymonarchia
Ostatnia głowa państwaksiążę Brasław
Upadek państwanajazdy koczowniczychWęgrów
901
Mapa
Księstwo Błatneńskie (także Księstwo Zadunajskie lub Księstwo Panońskie) – słowiańskie państwo istniejące w drugiej połowie IX wieku w zachodniej części Kotliny Panońskiej, między Dunajem na północy i wschodzie, Murą i Drawą na południu a Rabą na zachodzie. Stolica księstwa znajdowała się w mieście Blatnohrad (późniejszy Mosaburg, dziś węgierska wieś Zalavár) na południe od jeziora Balaton.

Spis treści

  [ukryj

Historia[edytuj]

Pod koniec VIII wieku w wyniku najazdów FrankówProtobułgarów i Słowian upadł Kaganat Awarów, zajmujący od 567 centrum Kotliny Panońskiej. Dzięki tym sprzyjającym warunkom Słowianie panońscy, wówczas zamieszkujący te tereny, zaczęli tworzyć quasi-państwowe związki plemienne i ponadplemienne. Jednocześnie na północy za Dunajem powstały podobne organizmy państwowe. Były to Wielkie Morawy na obszarze dzisiejszych Moraw i Księstwo Nitrzańskie w dzisiejszej zachodniej Słowacji. W pierwszej połowie IX wieku doszło do konfrontacji między tymi państwami. Zwycięsko wyszły z niej Wielkie Morawy pod wodzą księcia Mojmira I. W 833 Mojmir przyłączył Księstwo Nitrzańskie do Państwa wielkomorawskiego i wypędził ze stolicy Nitry władającego nim księcia Pribinę.[1]
Pribina, pozostający w dobrych stosunkach z dworem wschodniofrankijskim i korzystający z jego pomocy, dążył do odzyskania swego księstwa. Jego wysiłki w tym kierunku zakończyły się fiaskiem. Wobec tego około 840 Pribina uzyskał od króla wschodniofrankijskiegoLudwika II Niemieckiego w lenno ziemie między ówczesną wschodnią granicą państwa wschodniofrankijskiego a Dunajem, które wcześniej były przeznaczone dla marchii karantańskiej. Pribina energicznie przystąpił do tworzenia własnego państwa i do szerzenia w nim chrześcijaństwa. Na południe od Balatonu, nad rzeką Zala, wówczas zwaną przez Słowian Blatna ("Błotna"), wzniósł obronny gród Blatnohrad, który stał się ośrodkiem władzy w państwie. Skuteczność działań Pribiny w umacnianiu chrześcijaństwa i organizowaniu państwa została w 847 nagrodzona nadaniem mu tych ziem w lenno dziedziczne. Pribina popierał osadnictwo bawarskie. W umacnianiu chrześcijaństwa Pribina ściśle współdziałał z arcybiskupami Salzburga. W 861 Pribina zginął, walcząc po stronie Franków przeciwko Wielkim Morawom. W 862 władzę po nim objął jego syn Kocel.[2]
Za panowania Kocela Księstwo Błatneńskie zaczęło wyrastać na niezależny, słowiański ośrodek państwowy. Wyrazem tego było między innymi przywrócenie przez papieża Hadriana II869 metropolii w Sirmium[3] (części dzisiejszej Śremskiej Mitrowicy). W czasie wojny z 869 roku Wielkich Moraw z Państwem wschodniofrankijskim, Kocel opowiedział się po stronie Morawian odrzucając zwierzchność frankijską. W 867 Kocel udzielił schronienia apostołom Słowian, świętym Cyrylowi i Metodemu, w drodze z Państwa wielkomorawskiego do Rzymu. Wspólnie z książętami morawskimi Rościsławem i Świętopełkiem Kocel wspierał idee wyniesienia świętego Metodego do godności biskupa obrządku słowiańskiego. W 869 roku Metody przyjął sakrę biskupią i nominację na arcybiskupa przywróconej panońskiej metropolii w Sirmium.[4] Blatnohrad stał się jednym z najważniejszych centrów kultury i ośrodków chrześcijaństwa liturgii słowiańskiej, rozwijanej przez uczniów Cyryla i Metodego. Prawdopodobnie w Księstwie Błatneńskim powstał pierwszy słowiański zwód praw - Zakon Sudnyj Liudem - przypisywany świętemu Metodemu.
Kocel zginął podczas wyprawy w 876 roku. Jego śmierć oznaczała koniec niepodległości państwa. Król wschodniofrankijski uczynił użytek ze swych praw suwerena i powtórnie włączył Księstwo Błatneńskie do Karantanii. W 884 roku Księstwo podbiły Wielkie Morawy. Terytorium te ponownie zajęli Frankowie w 894 roku. W 896 tereny byłego Księstwa Błatneńskiego zostały nadane w lenno kolejnemu słowiańskiemu księciu - Brasławowi. Jednak już w 901 roku tereny te zostały podbite przez Węgrów, którzy utworzyli własne państwo. W ciągu następnych stuleci Słowianie panońscy ulegli całkowitej madziaryzacji.

Terytorium[edytuj]

W skład Księstwa Błatneńskiego wchodziły:
  • hrabstwo błatneńskie - między dzisiejszym Veszprém a Drawą,
  • hrabstwo ptujskie - okolice dzisiejszego miasta Ptuj,
  • hrabstwo dudlebskie - między Grazem a Blatnohradem,
  • prawdopodobnie również tereny byłego księstwa Etgara - między dzisiejszymi miastami Kőszeg na Węgrzech i Klosterneuburg na zachód od Wiednia.

Gdybyś mógł stworzyć własne państwo - jakie by ono było?

Czyli jaką miałoby nazwę, stolicę, gdzie by było, herb, jaka byłaby władza i wszystko co wam przyjdzie do głowy.

Państwo-Ksylogia.
Stolica-Empatios.
Flaga wyglądałaby tak:


Przy czym:
Żółty- symbol przyjaźni,empatii.
Zielony-symbol natury.
Czerwony- po lewej miłości.Po prawej krwi.
Biały-czystośc ducha.

Godło- godłem byłaby tarcza, a na niej Teatralna Maska.
Religia- Chrześcijaństwo. Byłoby to państwo dla katolików.
Język,jakim posługiwaliby się ludzie- jęz. polski.
Państwo znajdowałoby się niedaleko Polski, miałoby dostęp do morza.

Panowałaby w nim demokracja. Rozwinanoby w nim gospodarkę, usprawniano miasto, jednak w ten sposób, by robic to w zgodzie z naturą. W państwie zapobiegałoby się sporom,kłótniom. Państwo byłoby przeciwne wojnom, walczyłoby o pokój na ziemi. Mieszkający w nim ludzie byliby wzorem dobrego człowieka,podążającego w ślad Jezusa. Dbali by o naturę,pomagaliby sobie nawzajem, byliby gotowi do poświęceń.

Ludzie mieszkający w Ksylogii odznaczaliby się empatią. To byłaby cecha,z którą kojarzonoby mieszkańców tego państwa.

Ksylogia kwitłaby w miarę swoich możliwości,i służyła pomocą dla Polski.
Wstąpiłaby do NATO, Unii Europejskiej.

Wymyślonoby dla niego jego własną walutę pieniężną.
Ludziom żyłoby się dostatnie.Obowiązkiem każdego byłaby pomoc innym,w razie takiej potrzeby.

Republika Minervy 
Republic of Minerva
Republika Minervy
Dewiza: (angielskiLand of the Rising Atoll
(Kraj wschodzącego Atolu)
Położenie Minervy
Język urzędowyangielski
Język używanyangielski
StolicaRafy Minervy
Ustrój politycznyRepublika
Typ państwaMikronacja
Głowa państwaPrezydent Morris Davis(1972-19731982)
Jednostka monetarnadolar Minervy (M$)
Data powstania19 stycznia 1972
Minerva (Republika Minervy – Republic of Minerva) była jednym z wielu współczesnych prób utworzenia niepodległego mikropaństwa na terenie sztucznej wyspy. Założycielem był milioner i działacz polityczny Michael Oliver, który brał udział w podobnych przedsięwzięciach w późniejszych latach. Urodzony na Litwie, w żydowskiej rodzinie[1] Oliver założył stowarzyszenie, Ocean Life Research Foundation, które rzekomo miało około 100.000.000 dolarów przeznaczonych na ten projekt, posiadało biura w Nowym Jorku i Londynie. Chciano utworzyć libertariańską społeczność zamieszkująca kraj Minervy, gdzie gospodarka i mieszkańcy nie byliby dręczenie podatkamicłamiakcyzami i innymi ogromnymi kosztami utrzymania opieki społecznej. Nie otrzymywaliby państwowych zasiłków ani żadnych subsydiów, ani nie byliby narażeni na żaden państwowy interwencjonizm w gospodarkę. Oprócz turystyki i rybołówstwa, ekonomia opierałaby się na lekkim przemyśle i sektorze usług.

Historia[edytuj]

Minerva został odkryty w 1852 roku przez grupę amerykańskich rybaków. W latach 1942-1945 wojska Stanów Zjednoczonych zajęły atole i pobliskie wyspy w czasie Wojny na Pacyfiku.
W 1971 roku, barki załadowane piaskiem pod dowództwem Michaela Olivera przypłynęły z Australii, co zwiększyło poziom nad powierzchnią wody, umożliwiając budowę małej wieży i postumentu pod flagę. Minerva Republika wydała deklarację niepodległości w dniu 19 stycznia1972 roku. Stworzono nową walutę (dolar Minervy). Do rządów AustraliiNowej ZelandiiFidżiTongaNauruWyspy Cooka i Samoa Zachodniego rozesłano listy informujące o powstaniu nowego państwa w regionie[2] . W lutym 1972 roku Morris C. Davis został wybrany na tymczasowego prezydenta Republiki Minervy. Deklaracji niepodległości spotkała się z wielką podejrzliwością przez inne kraje w regionie. Delegacje państw w regionie spotkali się na konferencji 24 lutego 1972, w sprawie nowego państwa. Tymczasowy prezydent został zwolniony przez założyciela Michael Oliver i projekt upadł w błąd.
1982 roku grupa Amerykanów doprowadziła ponownie Morrisa C. Davisa do urzędu prezydenta, ale zostali zmuszeni przez wojska Tonga po trzech tygodniach do opuszczenia wyspy.
październiku 2003 roku założony został "Rząd Minervy na obczyźnie" w Charleston, w Karolinie Południowej.
listopadzie 2005 roku Fidżi złożyło skargę do Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego dotyczące roszczeń terytorialnych Minervy.
Republika Minervy
(1/3)
MinervaReef0.jpg

Bibliografia[edytuj]

  • Olaf Ruhen, Minerva Reef, Sydney, 1963.
  • Samuel Pyeatt Menefee, Republics of the Reefs, Kalifornia, 1994
  • The Minerva PloyNewsweek, 23 października 1972
  • David Henley, Principality of Minerva, 2004
  • Micronations: Principality of Minerva, Estonia, 2005

Przypisy

  1.  Jak założyć własne państwo? – Najwyższy CZAS! – tygodnik konserwatywno – liberalny
  2.  Załóż sobie państwo – Tylko u nas – Fakty w INTERIA.PL
  3. Korsarze z Umbaru

    Korsarze z Umbaru – fikcyjne postacie ze stworzonej przez J. R. R. Tolkiena mitologii Śródziemia. Pojawiają się w Powrocie Króla, trzeciej części Władcy Pierścieni. Informacje na temat ich historii znajdują się w Dodatkach do tego tomu.
    Mianem tym określano korsarzy mających za swoją siedzibę Umbar. W kolejnych latach Trzeciej Ery działały trzy różne (ze względu na pochodzenie) grupy Korsarzy. Wszyscy oni byli wrogo nastawieni do Gondoru i atakowali to królestwo.

    Spis treści

      [ukryj

    Korsarze z czasów Królów Żeglarzy[edytuj]

    Pierwszymi Korsarzami byli potomkowie Czarnych Númenorejczyków, którzy wymieszali się z innymi, sąsiednimi ludami. Po swoich przodkach odziedziczyli żywą nienawiść do Gondoru. Atakowali to państwo za rządów Królów Żeglarzy. Zostali pokonani i wypędzeni przez Eärnila I, który zdobył Umbar w 933 roku.

    Korsarze – zwolennicy Castamira[edytuj]

    Następnymi Korsarzami byli synowie i zwolennicy Castamira Samozwańca, którzy przegrali w wojnie domowej (Waśni Rodzinnej) z prawowitym królem Eldacarem. Mieli jednak na tyle siły, by w 1448 roku oderwać Umbar od Gondoru i założyć tam własne państewko. Przez następne lata atakowali wybrzeża Południowego Królestwa i toczyli z nim wojny o panowanie nad Harondorem. W 1540 roku w bitwie z nim poległ król Aldamir, a w 1634 zaś Minardil. Wreszcie ich napady stały się tak dotkliwe (docierali bowiem aż do Anfalas), że Telumehtar Umbardacil w 1810 roku zorganizował wyprawę i zdobył Umbar, likwidując Korsarzy.

    Korsarze z czasów Wojny o Pierścień[edytuj]

    Ostatnimi Korsarzami byli ci Haradrimowie, którzy zajęli Umbar i osiedlili się tam (nieznana dokładna data, mniej więcej po najazdach Woźników). Podobnie jak poprzednicy atakowali Gondor. W 2758 roku dokonali wielkiej inwazji (również zaatakowali Rohan), lecz ostatecznie zostali pokonani przez Beregonda. Mimo tej klęski nie zaprzestali najazdów. Chwilowo zostali powstrzymani w 2980 roku, kiedy to ich flota została zniszczona w czasie zaskakującego ataku Gondorczyków pod dowództwem Thorongila. Jednak szybko odzyskali siły i podczas Wojny o Pierścień sprzymierzyli się z Sauronem. Zagrożenie z ich strony, odciągnęło znaczną część sił południowych prowincji Gondoru od wsparcia stolicy Minas Tirith. Korsarze zdobyli Pelargir, lecz zostali pokonani przesz Aragorna II i Umarłych z Dunharrow (13 marca 3019 roku)[1]. Później ich niedobitki zostały zapewne łatwo wyparte z Umbaru za rządów króla Elessara.
    Pod koniec Trzeciej Ery (a zapewne i wcześniej) statkami Korsarzy były duże galery, napędzane wiosłami przez przykutych niewolników, posiadające czarne żagle.

    Korsarze w ekranizacji[edytuj]

    ekranizacji powieści (reżyserii Petera Jacksona) również uwzględniono Korsarzy, lecz sceny z ich udziałem ograniczają się do kilku migawek, pokazujących ich płynące okręty. Tylko w wersji reżyserskiej (rozszerzonej) filmu Powrót króla (wydanej na DVD) jest scena, w której widzimy zdobycie ich floty przez Aragorna i Umarłych. Warto nadmienić, iż w rolę jednego z korsarzy wcielił się sam reżyser filmu.

    Sztuczna wyspa


    "Jumeirah" z kosmosu
    Sztuczna wyspa - to wyspa, wykonana ręką człowieka. Często tworzy się na istniejących rafach koralowych lub przez rozrost mniejszych wysepek.
    Przykłady sztucznych wysp:
    • "Formoza" - torpedownia w Gdyni Oksywiu.
    • "Jumeirah" w Dubaju, tworząca zespół trzech największych na świecie sztucznych wysp o nazwie "Palm Islands"

    "Formoza"